Woman playing with a cute dog in the garden

Nasz towarzysz rozumie, co do niego mówimy.

Posted on

“Podaj łapę”, “siad”, “leżeć”! Wygląda na to, że zasób słownictwa naszych wiernych towarzyszy jest znacznie szerszy niż nam się wydawało. A nawet, że są one zdolne do komunikacji symbolicznej.

Jeśli nie wiemy, co pies naprawdę rozumie z naszych postaw, jesteśmy przekonani, że rozumie to, co do niego mówimy. Do tego stopnia, że spędzamy nasz czas na dialogu z nim. Na naszą obronę, wie jak dać zmianę, przybierając poważną minę, z pochyloną głową, jakby uważnie słuchał. Ale musimy być szczerzy, nie wiemy, co on słyszy z naszej mowy. Z ewentualnym wyjątkiem prostych słów, takich jak “siad”, “stój”, “leż”, “chodzenie”, “gaworzenie”, których znaczenia nauczyliśmy się najczęściej na “treningu”. Ta ostatnia oparta jest na zasadzie asocjacyjnego uczenia się zdarzeń z dźwiękami. W przypadku psów pracujących słownictwo jest znacznie bardziej rozbudowane. “Psy pracujące wydają się być bardziej otwarte i skupione niż ich miejscy odpowiednicy. Nie ma w tym nic wrodzonego: właściciele po prostu dodali do swojego słownika inne czynności” – pisze etolog Alexandra Horowitz.

Czytaj też: Czy istnieje komunikacja międzygatunkowa?

WIĘCEJ NIŻ TYSIĄC SŁÓW
Dwa psy biją obecnie wszelkie rekordy w rozumieniu naszego słownictwa: Chaser i Rico. Te border collie mają repertuar ponad tysiąca słów na pierwsze i kilkuset na drugie. W obu przypadkach wystarczy, że wymówią nazwę zabawki, aby znaleźć ją wśród dziesiątek innych. Ci psi geniusze są również w stanie nauczyć się nazwy nowej zabawki poprzez eliminację. Jeśli podsunie się im nieznane słowo, kojarzą je z nieznaną zabawką spośród wielu znanych zabawek. Sposób, w jaki te dwa psy są w stanie powiązać imię z zabawką, jest podobny do tego, jaki ma małe dziecko. Kiedy jednak dziecko poznaje nowe słowo, integruje jego różne reprezentacje lub figuracje. Rozpoznaje królika tak prawdziwego, jak na obrazku, a nawet wypchanego, bez względu na jego wielkość. Aby dowiedzieć się, czy pies może zrozumieć ten rodzaj abstrakcji, John Pilley, właściciel Chasera, pogrupował swoje zabawki w kategorie: frisbees, piłki, wypchane zwierzęta. Następnie poprosił swojego psa, aby przyniósł nie konkretną zabawkę, ale wszystkie frisbees, wszystkie piłki… Z czym Chaser poradził sobie doskonale. Badaczka Juliane Kaminski z Uniwersytetu w Portsmouth w Wielkiej Brytanii, która pracowała z Rico, chciała się dowiedzieć, czy pies, podobnie jak dziecko, rozumie, że obraz może odpowiadać przedmiotowi. Eksperyment przeprowadziła z Rico i innymi border collie, i wszystkie potrafiły przywołać przedmiot odpowiadający przedstawionemu wcześniej obrazowi. Tak więc, poza słowami, psy mogą zrozumieć bardzo ludzkie reprezentacje komunikacji symbolicznej.

REPREZENTACJA UMYSŁOWA
Wyniki te wydają się być potwierdzone przez badania opublikowane w październiku ubiegłego roku. Naukowiec Ashley Prichard i jej współpracownicy z Emory University w Stanach Zjednoczonych chcieli się dowiedzieć, czy psy tworzą mentalny obraz przedmiotów, których nazwy znają. Aby się tego dowiedzieć, przyjrzeli się mechanizmom mózgowym, których psy używają do rozróżniania znanych i nieznanych słów. Nagrania MRI wykazały, że mózgi psów aktywowały się inaczej, gdy słyszały znane lub nieznane słowo. Naukowcy sugerują zatem, że psy są w stanie stworzyć nawet rudymentarną neuronową reprezentację obiektu związanego ze znanym słowem, natomiast gdy słyszą nieznane słowo, neurony psów stają się bardziej aktywne, aby zrozumieć, co ich opiekun próbuje im powiedzieć. Ale eksperyment, który został przeprowadzony tylko na dwunastu zwierzętach, pokazuje, że zdolności psów różnią się znacznie w zależności od psa, bez możliwości stwierdzenia, czy są to różnice indywidualne czy rasowe.

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *